Noc Prawdy – ringowe wojny

Noc Prawdy – ringowe wojny

- To była najlepsza z naszych gal, kibice zobaczyli ringowe wojny, czyli to, o co chodzi w boksie zawodowym – mówi promotor Mariusz Grabowski w podsumowaniu „BudWeld Boxing Night: Noc Prawdy” w Dzierżoniowie.
Po raz kolejny siły połączyli Mariusz Grabowski (Tymex Boxing Promotion) i Andrzej Gmitruk (AG Promotion), a fani krajowego pięściarstwa mogli być bardzo zadowoleni z jakości widowiska, w rolach głównych z Mateuszem Masternakiem i Adamem Balskim.
- Kibice i obserwatorzy ocenili, że to była nie tylko nasza najlepsza gala, w całej Polsce zorganizowaliśmy ich już przecież kilkadziesiąt, ale przede wszystkim jeden z najlepszych eventów pięściarskich ostatnich miesięcy na rodzimym rynku bokserskim. Zewsząd otrzymujemy pochwały i gratulacje za świetną organizację i… trafione hasło. Bo to była prawdziwa NOC PRAWDY. Jest mi bardzo miło i cieszę się, a taki wielki sukces nakręca mój zespół do jeszcze bardziej wytężonej pracy – mówi Mariusz Grabowski.
Wyrastający na największą gwiazdę Tymexu Adam Balski po raz pierwszy przeboksował dystans 8 rund w kategorii junior ciężkiej. Jego rywalem był Dariusz Skop, trenujący na stałe na Wyspach Brytyjskich. – Być może Adam niepotrzebnie chciał urwać głowę rywalowi. Tak długi pojedynek niesie za sobą sporo korzyści dla Balskiego, który wciąż poznaje profesjonalne pięściarstwo – uważa szef teamu.
Zgodnie z charakterem gal Tymexu i AG, praktycznie zawsze występują polscy zawodnicy, którzy nie są związani kontraktami z tymi grupami. Tak było w przypadku występów uznanych nazwisk w rodzimym boksie, jak Mariusz Wach, Rafał Jackiewicz czy Damian Jonak. Teraz sytuacja była troszkę inna, bowiem były Mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak trenowany jest przez Andrzeja Gmitruka.
- Najważniejsze, aby Mateusz Masternak udanie powrócił po prawie rocznej przerwie. Zrobił swoje w pojedynku z Rosjaninem Aleksandrem Kubichem, który dał się poznać jako delikatnie mówiąc niewygodny bokser. Taki ma styl, uprzykrza życie w ringu i pewnie się nie zmieni – powiedział Mariusz Grabowski.
Z teamu Tymex poza Adamem Balskim zaprezentowali się Michał Żeromiński, Michał Leśniak, Robert Parzęczewski i Tomasz Gromadzki. Wszyscy powygrywali, w tym z innymi Polakami – Michał Żeromiński z Tomaszem Mazurem, Robert „Arab” Parzęczewski z Tomaszem Gargulą, a Tomasz Gromadzki z okrzykniętym królem nokautu po dwóch błyskawicznych zwycięstwach Pawłem Rumińskim.
- Walki z ich udziałem były wojnami, jakie lubie i na jakie czekają kibice w halach i przed telewizorami. Emocje były ogromne i właśnie o to chodzi na naszych galach. A teraz przyspieszamy tempo, włączamy wyższy bieg i meldujemy się w maju na 2 galach. Tydzień po tygodniu zafundujemy jeszcze więcej wrażeń w Ełku 6 maja i Częstochowie 13 maja – mówi promotor.
Wszystko wskazuje na to, że właśnie w maju o pas Mistrzyni Świata powalczy Ewa Brodnicka, a o Młodzieżowy pas mistrzowski częstochowianin Robert Parzęczewski. Rozważana jest walka między dwoma bokserami Tymexu Marcina Siwego z Patrykiem Brzeskim w wadze ciężkiej. Nie zapadły jeszcze decyzje czy boksować będą Mateusz Masternak lub Mariusz Wach.