Janik to prawdziwy wojownik

Janik to prawdziwy wojownik

Zapraszamy do lektury rozmowy z Mariuszem Grabowskim, promotorem Adama Balskiego (9-0, 7 KO), który wczoraj poznał nazwisko swojego nowego rywala na galę Polsat Boxing Night.
Szef grupy Tymex Boxing Promotion uważa, że Łukasz Janik (28-3, 15 KO), bo to on sprawdzi możliwości prospekta z Kalisza, będzie sporym wyzwaniem dla wschodzącego 26-latka.
Krystian Sander/Boxing.pl: Łukasz Janik, a nie Vikapita Meroro 24 czerwca dla Adama Balskiego podczas Polsat Boxing Night. Jest pan zadowolony z tej zmiany?
Mariusz Grabowski/Tymex Boxing Promotion: Na pewno tak. W sytuacji, jaka wynikła, nie było innej opcji, by zakontraktować kogoś słabszego, mniej medialnego. Łukasz Janik spełnia wszystkie kryteria. Nie będzie obijania ogórka w zastępstwie. Muszę przyznać, że był to trochę mój pomysł. Podpowiedziałem Mateuszowi Borkowi, żeby spróbować zakontraktować Łukasza Janika albo Pawła Kołodzieja.
Czego się pan spodziewa po Janiku? Długa przerwa, problemy zdrowotne…
Janik to doświadczony zawodnik. Znamy przecież Łukasza, niezależnie od dyspozycji, długości przygotowań, to jest prawdziwy wojownik, który nie odpuszcza. Zawsze idzie do przodu, napiera, szuka zwycięstwa. Widzieliśmy walkę z Drozdem. Dowiedział się o walce tydzień przed terminem, a pojechał i przeboksował bodajże dziewięć dobrych rund. Dla Adama walka z Janikiem, na ten moment, to duże wyzwanie. I jest to też walka dość medialna. Swoją drogą ja muszę to wszystko trochę stopować, tonować, jeśli chodzi o zamieszanie wokół Adama. On w ostatnim czasie zyskał dużą popularność, ten wzrost rozpoznawalności jest znaczny. Trzeba pilnować, żeby chłopak nie zwariował (śmiech). Staram się tego wszystkiego pilnować. Dobrze wiem, że wystarczy jedna wpadka, by opinia o Balskim diametralnie się zmieniła. Wiadomo, jak to bywa. Mam już pewne plany na przyszłość dla Adama, ale musimy najpierw wygrać 24 czerwca.
Jest pan spokojny o wynik tego starcia?
Jeśli chcemy dalej to wszystko promować i szukać większych wyzwań, to z Janikiem musi sobie Adam spokojnie poradzić. Mówimy o prospekcie, który niebawem ma wypłynąć na głębokie wody. Adam jest dla mnie faworytem, nie ma innej możliwości. Myślę, że powinien sobie poradzić z Janikiem.
Gala w Ergo Arenie, organizowana przez Mateusza Borka, to duża sprawa dla Tymex Boxing Promotion. Adam Balski, Ewa Brodnicka, Łukasz Wierzbicki, a do tego Mateusz Masternak, czyli pięściarz też kojarzony z żółto-czarnymi barwami pana grupy. Chyba nie może pan narzekać na współpracę z Mateuszem Borkiem?
Oczywiście, ale to nie jest tak, że Mateusz Borek tak to ułożył, bo lubi mnie bardziej niż kogoś innego. To wszystko jest naturalne, my nikogo nie oszukujemy. Widzimy jak wiele mówi się o Adamie Balskim, widzimy jak w mediach potrafi „sprzedać się” Ewa Brodnicka. Łukasz Wierzbicki wraca z Kanady, zobaczymy jak wypadnie na tle Tlatlika. Mateusz Masternak to nazwisko samo w sobie. Myślę, że ci zawodnicy zasługują na takie walki. Ale oczywiście, na współpracę z Mateuszem Borkiem narzekać nie mogę.

Rozmawiał: Krystian Sander/ Boxing.pl